niedziela, 5 czerwca 2011

sunday (with cat)

dlaczego weekend mija tak szybko?
ledwo się człowiek w piątek po południu położy,
natychmiast obok albo i na człowieku
znajdzie się Kot, 
zacznie człowiek Kota głaskać
i nagle okazuje się,
że już niedziela wieczór…
a tak słodko było…
Uśmiech

sunday-with-cat
sunday-with-cat2
sunday-with-cat1


A co poza tym, że miziam się z Kotem?

  • nic nowego wartego pokazania nie gotuję i nadal się odchudzam (efekty marne)
  • po raz milionowy upiekłam dziś kremówkę kardynalską (zniknęła jak zwykle błyskawicznie, nie nadążałam z krojeniem… szok… dla ścisłości – sama ledwie spróbowałam, bo to odchudzanie nieszczęsne… :))
  • systematycznie robię peeling z kawy i wcieram różne inne dziwne mazidła, coby nikt babcią mnie nie nazwał, gdy na plac zabaw z małą dziewczynką pójdę :)
  • nie brałam ostatnio drutów do rąk, ale już zaczęłam myśleć o zakupie bawełny, bo chce mi się coś letniego udziergać, jestem na dobrej drodze, aby wrócić do robótek
  • pamiętacie moją opuchniętą i bolącą kostkę u prawej nogi sprzed kilku miesięcy? nareszcie przestała puchnąć, wczoraj to zauważyłam, że nie boli i jest ok (u lekarza oczywiście nie byłam)
  • za to zatoki utrudniają mi życie ile się da (na dwa dni przed każdym deszczem dają o sobie znać – za barometr mogę robić…)
  • i coraz bardziej marzę o wakacjach, a Wy?  :)

dobrej nocy
śpijcie i śnijcie o czymś ładnym
buziaki

12 komentarze:

  1. A ja obudziłam się wczesnym rankiem - na zegarku 8.30 i od razu biegiem do komputera.Okropne są takie przyzwyczajenia. Nie mam kota do głaskania, nie mam nawet psa.% samotnych rybek pływa w zaślimaczonym akwarium.Mimo tego moja niedziela też jakoś przyspieszyła...Im jestem starsza, tym krótsze są minuty. Dlaczego tak się dzieje? Przyznaję, że mnie to oburza
    Życzę pięknego tygodnia. I czasu na głaskanie kota.Może reszta nie jest już taka ważna?

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Co do weekendu, popieram.
    Co do urlopu, popieram także!
    Co do chodzenia na plac zabaw, niczego już nie zmienię:))) Babcią jestem niezaprzeczalnie!
    Urocza Pani z uroczym kotkiem!

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Mnie się jak zwykle poprzestawiało i w lecie (no, w upał) robię coś grubego - tym razem (prawie zmuszam się do skończenia) robię spódnicę szydełkową, ale taką do kozaczków;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Fajny tatuaż zrobiłaś sobie na nodze;-))))
    (na dwóch ostatnich zdjęciach)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Do twarzy tez mozna stosowac ten specyfik, bo fusow mam dostatek.
    pozdrawiam maria

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. ja na razie zazdroszczę do wolnego weekendu czy wakacji jeszcze daleko, ale umilam sobie czas robótkami....
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. no a ja się pytam niby z czego Ty się kobieto chcesz odchudzać ;) :)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. Aniu, a gdybyś tak zamiast wciąż sobie odmawiać zjadła to ciasto, na które masz taką ochotę, a za to poćwiczyła? Bilans kaloryczny byłby taki sam, a przyjemności dwa razy więcej.:)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  9. Ja tą "kardynalską", jestem zmuszony robić (na wynos) 2 - 3 razy tygodniowo.
    Cieszę się, że Ci się ten przepis aż tak spodobał :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  10. Ania na babcie to Ty na pewno jeszcze nie wyglądasz. Peeling z kawy faktycznie rewelacyjny. Wypróbowałam na sobie i jestem zachwycona efektem. Dzięki za przepis-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  11. Pani bufetowa,jak powiedzialby moj brat.A czemu bufetowa?Kazdy widzi.

    OdpowiedzUsuń na zawsze