czwartek, 3 listopada 2011

otulacz z kwiatkiem

Jestem, żyję i cały czas coś na drutach dłubię, choć czasu za wiele na to nie mam, ale dłubię pracowicie :)

Dziś wracam z robótką, której ostatnio fragmencik zapodałam. Skończyłam ją już dawno, wreszcie mogę zaprezentować.
Otulacz mój nowy.
Fajny chyba. Z kwiatkiem (albo i bez) :)

otulacz

otulacz1

otulacz2

otulacz3

Himalaya Padisah 20 dag,
druty 4,5mm

ps. tej włóczki dalej nie lubię i już!

15 komentarze:

  1. nie widać, że jej nie lubisz bo otulacz bardzo fajnie zrobiłaś ;))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Aniu, otulacz jest bardzo fajny, a Ty jak świetnie wyglądasz, chudzielcu!! chcę to! (znaczy tak schuść:D).

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. świetny, cieplutki i kwiatuszki się zmieniają :))

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. Oooo, widzę, ze i u Ciebie otulaczowo i włóczkowo. Czyżby zima stała za progiem ? ;-)
    Bardzo miły zestaw kolorów.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  5. Ale fajny ciuszek z kwiatkiem i bez .

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  6. Suuuper otulacz Aniu, ale już się nie odchudzaj :) proszę bo za marniutko wyglądasz.

    Małgosia

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  7. Włóczki nie lubisz, a ona tak wdzięcznie na Tobie wygląda :) Bardzo fajne zestawienie kolorków

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  8. śliczny jest bardzo bardzo, a włóczki zupełnie nie znam jeszcze ;)

    OdpowiedzUsuń na zawsze